Dwa to firma. Dwadzieścia dwa to... przyjęcie weselne? | Życie | 2018

Dwa to firma. Dwadzieścia dwa to... przyjęcie weselne?

Zdjęcie, fotografia z Kelly Lane.

Kiedy Brodie Simpson a jego obecna żona, Jaclyn, zaczęła dyskutować, kogo włączyć na wesele, zaczęli małe - po prostu rodzeństwo. Niektórzy byli małżeństwem, więc dodano małżonków. Ale Brodie chciał także włączyć swoich długoletnich przyjaciół z Hamilton - wszystkich siedmiu. Tymczasem Jaclyn miał też na myśli przyjaciół, nie wspominając o kuzynach, dla których była druhną. "Po prostu rozmawialiśmy" - mówi Brodie. Tak więc, jak Jaclyn szedł przejściem w kościele św. Franciszka Ksawerego w Stoney Creek w stanie Ontario, w 2013 r. Było 11 drużbów i 9 druhen. Wielkim wyzwaniem stało się znalezienie pojazdu na tyle dużego, aby zmieścić całą imprezę w drodze z kościoła do recepcji. "Zasadniczo wzięliśmy limuzynę Greyhound" - śmieje się.

Ilu uczestników ma na ołtarzu to kwestia tradycji, według TheKnot.com , z oficjalnymi ślubami z ponad 200 gości mających do 12 uczestników. "Ale tradycje mają zostać złamane!", Mówi strona ślubna. "W dzisiejszych czasach możliwe jest, aby mieć tyle asystentów, ile chcesz." Być może. Niedawna ankieta na Jezebel zapytała, ile druhen jest za dużo; 44 procent ograniczyło się do czwartej, a kolejne o 41 procent do szóstej.

Mogli przymknąć oczy na ślub Katie Dalby dwa lata temu. Jako nauczycielka w Boogie Shoes Dance Academy w Essex w Anglii, Dalby miała problemy z wybieraniem, które z jej uczniów ma zawierać jako druhen. "Jedynym rozwiązaniem było zaproszenie 74 z nich" - powiedziała Daily Mail . Tak więc, wraz z jej trzema szwagierkami, kuzynką, siostrzenicą i jej najlepszą przyjaciółką, miała w sumie 80 druhen.

Wzrost liczby uczestników przychodzi w czasie, gdy spadła średnia liczba gości na weselu od 153 w 2007 r. do 138 w 2013 r. "Po prostu widziałem, jak moje pary mają większe i większe przyjęcia weselne" - mówi Tracey Manailescu, współzałożycielka Wedding Planners Institute of Canada. Mówi, że trend jest w dużej mierze napędzany przez Millenialsów, którzy spędzają czas w większych grupach. "To nie jest już tylko jeden najlepszy przyjaciel", mówi. I są obawy, że opuszczenie kogoś spowoduje rozłam.

Ale duża impreza weselna może stwarzać inne problemy. "Zbyt wiele opinii" - mówi Manailescu. Zdjęcia mogą stać się logistycznym koszmarem. "Trochę frustrujące dla fotografa było trzymanie nas wszystkich razem", mówi Michael DiLoreto, jeden z 11 drużbów na ślubie Simpsona. "To było jak zaganiec kilku kotów."

"Spędzasz dużo czasu pozując do ludzi", przyznaje fotograf Carey Nash z Edmonton. Przy tak wielu rzeczach, "prawie potrzebujesz kogoś, kto nie jest na przyjęciu weselnym, który może zbierać ludzi."

Tam właśnie Jen Glantz znalazła okazję biznesową. 26-latka, która była na czterech przyjęciach weselnych tylko w pierwszej połowie 2014 roku, doszła do wniosku, że zdobyła wystarczającą wiedzę, aby zrobić to profesjonalnie. Jako druhna do wynajęcia pomaga organizować imprezy poprzedzające dzień ślubu, dba o to, aby pozostałe druhny miały perfekcyjnie dopasowane stroje i zapewniały wygłaszanie przemówień. I ona bierze udział w weselu w przepisanym stroju.

Jej biznes wyrósł z listu Craigslist na pełne przedsięwzięcie. Glantz mówi, że była na ponad 30 weselach. Niektórzy ludzie ją wynajmują, aby uniknąć dramatu druhny weselnej. Innym razem chodzi o estetykę. Mówi, że powszechna prośba brzmi: "Mój narzeczony ma 10 drużbów, a ja mam tylko dziewięć druhen - czy możesz wejść?"

Mimo że jej biznes jest młody, mówi, że zauważyła presję społeczną, by mieć więcej pomocników: "Kiedy Widzę, że ludzie mają te przyjęcia dla nowożeńców z 10-osobowymi ludźmi, myślisz, że to nowy standard."

Kiedy imprezy stają się większe, tak też robią koszty. Ankieta TD z kwietnia wykazała, że ​​40% Gen X i Gen Y Kanadyjczycy, którzy byli na przyjęciu weselnym, czuli presję, by wydać więcej, niż mogli sobie na to pozwolić. Kwartał wydał średnio ponad 600 USD na ślub. "Nie zawsze jest przyjemnością, o którą pytamy", mówi Manailescu. A powiedzenie "nie" jest trudne, chociaż można to zrobić.

Co do pytających: "Zawsze mówię:" Wyobraź sobie, że utknąłeś w windzie "- mówi Glantz. "Kogo chcesz spędzić w pobliżu przez następne trzy godziny? Ile osób sprawi, że poczujesz się spokojny i bezstresowy? To są ludzie, których powinieneś mieć. Jeśli to dwa, świetnie. Jeśli jest 15, to w porządku."

Ta historia pierwotnie pojawiła się w Macleana .

Napisz Swój Komentarz