Efekt Oprah: Jak wdzięczność umieszcza moje szczęśliwe miejsce | Inny | 2018

Efekt Oprah: Jak wdzięczność umieszcza moje szczęśliwe miejsce

Masterfile

Kiedy Oprah mówi coś, czego słuchamy: powinieneś zachować dziennik wdzięczności. I chociaż nie trzymam jednego w konwencjonalnym formacie, przestaję okresowo i przypominam sobie o rzeczach, które mnie uszczęśliwiają i jakie mam szczęście, że je mam... i to działa. W miarę, jak lato się kończy - wszyscy inni czują ten wieczorny chłód? - Postanowiłem zrobić kilka kroków wstecz i zastanowić się nad moimi najszczęśliwszymi miejscami z ostatnich kilku miesięcy.

1. Siedząc na ulicy w Hong Kongu , wkładam makaron do ust. Nie ma to jak odwiedzanie miejsca o niesamowitej kulturze ulicznej, dźwiękach i zapachach, ciągłym szumu na ramionach, przemiły i tani wybór przekąsek gorących i zimnych, to ekscytujące. Hongkong jest takim pionowym miastem, a możliwość złapania stołka, miasta praktycznie ułożonego na wierzchu, aby cieszyć się miską doskonałych klusków, podczas gdy zakupy rodzin i pracowników biurowych wokół ciebie, wywołuje uśmiech na mojej twarzy.

2. Leżąc na plaży w Samui, Tajlandia . Niedawno zdałem sobie sprawę, że jedną z najszczęśliwszych rzeczy, które mogę zrobić dla siebie, jest bycie blisko dźwięków wody. Jeśli umieścisz mnie w pobliżu fal, większość mojego napięcia zacznie topnieć, i wiem, że nie jestem w tym odosobniony. Podczas niedawnej podróży do Tajlandii miałem przyjemność przebywać w nowym Banyan Tree Samui , pięknej posiadłości położonej na kilku wzgórzach. Początkowo myślałem, że nigdy nie opuszczę mojej willi (prawdopodobnie zabarykadowałem się w środku, kiedy przyszedł czas na wypróbowanie, mając nadzieję, że prawa squattersów mogą mieć zastosowanie), ale postawiłem stopę na miękkiej, piaszczystej plaży, usłyszałem niski poziom dudnienie fal i poczułam się niesamowicie szczęśliwa, że ​​to będzie mój dom przez kilka następnych dni.

3. Jedzenie ogórków morskich w Shandong w Chinach . Powinienem wyjaśnić: nie lubię jeść ogórków morskich. Ale uwielbiam być w sytuacji, w której jest to możliwe. Gdy świat wydaje się coraz mniejszy - kiedy ostatnio podróżowałeś do miejsca, w którym nie sprzedajesz dietetycznej coli? - cudownie jest gdzieś iść i mieć doświadczenie, które jest prawie pewne, że nie możesz mieć w domu.

4. W Ritz w Doha , spotykając się ze starymi przyjaciółmi. Jedną z najszczęśliwszych rzeczy na świecie jest zobaczenie dobrych przyjaciół w egzotycznych miejscach. Kiedyś wpadłem na przyjaciela w Paryżu, a przedzieranie się między bistrami i barami naprawdę podniosło nasze towarzystwo. W tym czasie poznałem przyjaciół, którzy obierali krewetki jumbo w Auckland. Kiedy przybyłem do Doha, spodziewając się zupełnie obcego doświadczenia, było tak cudownie spotkać znajomych znajomych. Gdy przechadzaliśmy się po suku, a następnie wycofaliśmy się z powrotem do hotelowego baru, by podsumować peklowane koktajle, zarówno zwiększyliśmy wizytę, jak i podzieliliśmy się wspomnieniami, dzięki którym przyjaźń stała się o wiele silniejsza.

5. W domu na moim stoisku pijąc eksperymentalne koktajle. Mimo że uwielbiam być w drodze, uwielbiam też wracać do domu. Mój chłopak i ja mamy nowy projekt, który prawie wyłącznie obejmuje alkohol. Zaczęliśmy wytwarzać domowej roboty wodę tonizującą wraz z dodatkami takimi jak skórki pomarańczowe nasączone wódką i wiśniami z bourbonem. (Szukałem hobby - choć nie jest to najzupełniej najzdrowsza rzecz, jaką mogłem znaleźć.) Kilka razy jestem szczęśliwszy niż kiedy spotykamy się na koktajlu - częściowo "domowej roboty" - pod koniec innego dnia.

Dla mnie wyjątkowe jest to, że wszystkie te momenty dotyczą jedzenia lub picia. Sądzę więc, że chociaż lubię ten widok, wolę, żeby przyszedł z menu! Dzięki Oprah.

Jakie są twoje najszczęśliwsze wspomnienia?

Napisz Swój Komentarz